• Home  / 
  • Suplementy
  •  /  Slimcea → Czy pomogły W Odchudzaniu? Sprawdź Tą Recenzję !!!

Slimcea → Czy pomogły W Odchudzaniu? Sprawdź Tą Recenzję !!!

Dzisiaj swoją historię przedstawi  nam blogerkam Marta,  link do jej blogowej strony znajdziesz na końcu artykułu, póki co przeczytaj jej zmagania z nadwagą i co jej pomogło....

Miałam spore wątpliwości, czy powinnam opowiadać o swoich osobistych problemach z nadwagą, ostatecznie jednak uznałam, że warto to zrobić. W końcu nie ja jedna borykam się z tym zagadnieniem, więc kto wie, może ta opowieść komuś pomoże.

Zacznę jednak od tego, że nadwaga to wcale nie jest problem tylko estetyczny. Większość chce schudnąć, żeby lepiej wyglądać, ale prawda jest taka, że nadwaga to choroba. I to poważna, bo gdy przerodzi się w otyłość, kończy się to bardzo poważnymi konsekwencjami dla zdrowia. Nie warto więc tego lekceważyć.

Nadwaga – jak to wyglądało u mnie?

 W zasadzie przez całe życie cieszyłam się zgrabną, szczupłą sylwetką. Zwracałam uwagę na to co jem, ale bez przesady, nie odmawiałam sobie kulinarnych przyjemności. O dietach opowiadały mi głównie koleżanki, z autopsji tego nie znałam.

 Zmieniło się to kilka lat temu, gdy dopadła mnie menopauza.

Kobiety, które mają to za sobą, doskonale wiedzą, jak w tym okresie zmienia się ciało. Skóra coraz szybciej się starzeje, gubią się gdzieś kobiece kształty, a nadwaga pojawia się niemal z dnia na dzień.

Nic dziwnego, że czułam się fatalnie. Niechętnie patrzyłam w lustro. I byłam przerażona, że kolejna rzecz z mojej szafy nie nadaje się do noszenia, bo zwyczajnie się już w nią nie mieszczę.


Jak skutecznie zgubić kilogramy?

Zmiany w ciele były trudne do przeoczenia, ale naprawdę mnie uderzyło, gdy ważąc się zobaczyłam, że dobijam już prawie do 85 kilogramów! Taka liczba robi wrażenie i każe poważnie zastanowić się nad własną kondycją.

Początkowo wszystko zrzucałam na hormony. W końcu masa kobiet w okresie menopauzy tyje i trudno pod tym względem konkurować z nastolatkami. To jednak tylko część prawdy. Bo o ile metabolizm z wiekiem spowalnia, tak nie powinno to być wymówką dla nadwagi.

Musiałam przyznać sama przed sobą, że hormony to zwykła wymówka. To, co jadłam przez ostatnie miesiące, na pewno miało wpływ na przyrost wagi. Mnóstwo smażonego jedzenia, kaloryczne przekąski, słodycze… Klasyczne zajadanie smutków.

Wiadomo, że przytyć to żadna sztuka, ale schudnąć, to już ogromne wyzwanie. A że dla mnie było to nowe doświadczenie, nie wiedziałam od czego zacząć.

Z pomocą córki zaczęłam wprowadzać zmiany w codziennym menu, eliminując to, co tuczące. Zamiast smażenia pojawiło się gotowanie, przybyło świeżych warzyw, słodkie napoje wymieniłam na ziołowe herbaty, na ciasta i lody pozwalam sobie już tylko przy bardzo szczególnych okazjach.

Czy pomogło? Poniekąd tak. Zniknęło ciągłe poczucie znużenia i ciężkości, odzyskałam siły i powoli bo powoli, ale chudłam. O powrocie do dawnej wagi jednak nie było mowy. Nie mogłam się już cieszyć tym, że jestem szczupła.

Organizm szybko przestawił się na nowy system żywienia i ‘polubił’ tuczące jedzenie. Zmiana nawyków przyniosła efekty, ale to ciągle było za mało.


Slimcea – preparat na odchudzanie

Doszłam do wniosku, że potrzebuję czegoś jeszcze, jakiegoś wsparcia dla zdrowszej diety. Koleżanka podsunęła mi tabletki Slimcea, które uchodzą za bardzo skuteczne w walce z nadwagą. Akurat była promocja, to kupiłam trzy opakowania.

Co obiecuje Slimcea? Zgodnie z tym, co znajduje się w ulotce, tabletki mają:

  •  ograniczyć apetyt
  • spalić tkankę tłuszczową
  • usprawnić metabolizm

 Tabletki zawierają L-karnitynę, wyciąg z pieprzu kajeńskiego i zielonej herbaty, yerba mate, imbir, guaranę, morszczyn pęcherzykowaty. Same składniki znane z właściwości wyszczuplających.

Co dało stosowanie tabletek Slimcea?

 Tabletki przyjmowałam zgodnie z zaleceniami codziennie, w wyznaczonych dawkach. Trzy miesiące minęły i faktycznie, schudłam kilka kilogramów. Ale w dalszym ciągu nie było rewelacji i w sumie to nie wiem, czy samą dietą nie doszłabym do podobnych rezultatów.

Wzięłam też pod uwagę wolniejszy z racji wieku metabolizm, ale i tak wyniki mogłyby być znacznie lepsze. Nie pozostało mi więc nic innego, jak poszukiwanie efektywniejszej metody.

African Mango – naturalne pastylki na odchudzanie

 Czytając o preparatach na odchudzanie bardzo często natrafiałam na African Mango. Hit sprzedaży, tabletki o super działaniu, często polecane przez zachwycone klientki. Potem zobaczyłam cenę – 159 złotych. Sporo.

Trochę głupio wydać tyle kasy, nie mając pewności czy zadziała. Pod spodem była jednak informacja, że gdy produkt nie spełnia oczekiwań kupującego, można starać się o zwrot kosztów. A to zupełnie zmieniło postać rzeczy.

Czym jest African Mango, że zbiera tak pochlebne recenzje?

 Ma tylko jeden składnik – wyciąg z nasion afrykańskiego mango. Za to jest to składnik o niezwykłych właściwościach, który dosłownie niszczy tkanki tłuszczowe, zmniejsza łaknienie i na dodatek oczyszcza organizm z toksyn. Ma mnóstwo błonnika i an tyoksydantów. Taki produkt po prostu musi pomóc w walce z nadwagą ( pełna recenzja produktu )

Czy African Mango pomaga schudnąć?

African mango promocja, najtaniej

Po wcześniejszych doświadczeniach nie nastawiałam się na cuda, choć oczywiście w duchu liczyłam na spektakularne zmiany. Po trzech miesiącach, gdy zużyłam cały zapas pastylek, weszłam na wagę. Wiecie, ile zgubiłam? 20 kilogramów!

Kalorii w jedzeniu nie zmniejszyłam, bo już przed kuracją odżywiałam się zdrowo. Jedyna poważniejsza zmiana to więcej ruchu, ale też bez większych szaleństw – od czasu do czasu jakieś lekkie ćwiczenia w domu, poza tym więcej spacerów z kijkami.

Do idealnej figury ciut jeszcze brakuje, ale jestem dobrej myśli. I wierzę, że wam uda się osiągnąć to samo co mnie

Slimcea → Czy pomogły W Odchudzaniu? Sprawdź Tą Recenzję !!!
5 (100%) 1 vote

Leave a comment: